Im znamienitszy zmarły,tym okazalszy był pogrzeb, prawdziwe widowisko,trwające nieraz parę tygodni,a w roli głównej występował zmarły, zastępowany portretem,który skierowany był w stronę nawy kościelnej,może dlatego ,żeby mógł się wszystkim dobrze przyglądać?
niedziela, 24 listopada 2013
Patrząc na te pamiątki, przypomniałem sobie o pewnym zwyczaju sarmackim, mianowicie o portretach trumiennych o charakterystycznym sześciokątnym kształcie.To typowa, polska , sarmacka specjalność, niespotykana w świecie.Zmarły bywał ukazywany zazwyczaj w sposób mocno ekspresyjny, cechą charakterystyczną był wzrok natarczywy,wręcz porażający.
Im znamienitszy zmarły,tym okazalszy był pogrzeb, prawdziwe widowisko,trwające nieraz parę tygodni,a w roli głównej występował zmarły, zastępowany portretem,który skierowany był w stronę nawy kościelnej,może dlatego ,żeby mógł się wszystkim dobrze przyglądać?
Im znamienitszy zmarły,tym okazalszy był pogrzeb, prawdziwe widowisko,trwające nieraz parę tygodni,a w roli głównej występował zmarły, zastępowany portretem,który skierowany był w stronę nawy kościelnej,może dlatego ,żeby mógł się wszystkim dobrze przyglądać?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz